poniedziałek, 23 marca 2015

Tajemniczy pan na ulicy

Szłam ulicą. Widziałam starszego pana, który szedł bardzo wolno. Obróciłam się na chwilę, bo czułam jakby ktoś popukał mnie w ramię. Odwracam się dosłownie po sekundzie, a jego już nie ma. Nie wszedł na żadne podwórko, bo chyba słyszałabym jakąś rozmowę, szczekanie psa, dzwonek do drzwi, skrzypienie furtki... Cokolwiek. Zresztą w tempie jakim szedł, nie doszedłby w te kilka sekund do jakiejś furtki... Był ubrany na czarno. Czy to duch...? Nie wiem...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz