środa, 1 kwietnia 2015

Czy dziewczynka zaufała duchowi?

To chyba było w innym kraju, jakieś 60 lat temu (nie wiem dokładnie). Mama wysłała dziewczynkę po zakupy. Dziewczynka wiedziała, że nie może sama przechodzić przez ulicę, więc poprosiła starszą panią, aby ją przeprowadziła. Gdy na pasach w stronę dziewczynki zbliżał się samochód, starsza pani zniknęła. Samochód potrącił dziewczynkę. Na szczęście miała tylko kilka siniaków i zadrapań. Kierowca tłumaczył się, że obok dziewczynki nie widział nikogo dorosłego, a dziewczynka była za niska, aby ją zobaczył. Jednak owa dziewczynka cały czas się upierała, że z nią za rękę szła starsza pani, ubrana na czarno. Ta pani jest tu w pokoju, nie widzicie jej? - pytała. Do dziś nikt nie wie co tak naprawdę się stało.

PS: Tę historię opowiedziała mi moja babcia. Nie widzę powodu dla którego miałaby mnie okłamać. Mam już 1* lat i umiem sama przejść przez ulicę.